niedziela, 2 lipca 2017

Laguna

Hej Kochani!

Mało mnie... ale cóż mogę powiedzieć - lato tutaj jest szalone :)

Dziś mój makijaż, który zrobiłam na moje przyjęcie urodzinowe. Z racji tego, że moja sukienka miała sporo niebieskiego i ten makijaż ma jego sporo :)


W Polsce wakacje w toku, tu... też :) Wczoraj świętowaliśmy Dzień Kanady- tak się składa, że w tym roku Kanada świętuje swoje 150-te urodziny!
Poniżej zdjęcia z wycieczki nad piękne jezioro Moraine :) 



Buziaki,
Martuszka
 

piątek, 19 maja 2017

Recenzja stick'a do konturowania

Hej kochani! 

Dziś o czymś, co chodziło za mną od dawna - stick do konturowania, czyli o świetnej alternatywie dla bronzera.

Mój stick pochodzi ze sklepu BornPretty Store.

Nie będę się długo rozwodzić... i przejdę do rzeczy :)

Przede wszystkim tego typu produkty cenię za to, że mega łatwo się je używa!
Właściwie jak bym się uparła nie potrzebuję niczego więcej by uzyskać efekt jaki pożądam (można wspomagać się zarówno pędzlem, jak i beauty blenderem).
Jak wiadomo nie każdy odcień każdemu pasuje - mój uważam, że jest wyjątkowo trafiony. Osobiście dużo częściej używam końcówki do konturowania (z jednego prostego względu - lubię gdy rozświetlacz ma połysk - ten raczej jest bliższy korektorowi - i tak też można go używać).
Na początku myślałam, że nie będzie to jakoś szczególnie wydajny produkt, ale jak na razie okazuje się, że byłam w błędzie :)
Stick ma kremową, ale mimo wszystko lekką konsystencję, dzięki czemu tak łatwo się go rozprowadza.

Makijaż, w którym oczywiście użyłam też produkt, o którym dziś mowa :D




Podsumowując,  produkt ten ma sporo plusów i zdecydowanie go polubiłam.
Plusy:
- łatwy w użyciu,
- dobry odcień,
- nie jest ciężki dla skóry,
- kremowa konsystencja,
- cena.

Buziaki,
Martuszka 

piątek, 7 kwietnia 2017

Kreska w brązie

Hej Kochani!
Nie mam za dużo wolnego czasu by dodawać posty, bo sporo pracuję, a jeśli mam wolny czas to staram się wykorzystywać na zwiedzanie pięknej Kanady.

Dziś mam dla Was szybki i prosty w wykonaniu klasyk - kreska, ale w brązie :)



Dodatkowo nie ma to jak czerwone usta ;)




A teraz gratis - kilka zdjęć z mojej ostatniej wycieczki - do Jasper


Buziaki,
Martuszka

czwartek, 16 marca 2017

BornPretty again czyli dużo cudowności

Hej Kochani!

Mimo, że jestem daleko mój ulubiony sklep BornPretty Store jak zawsze nie zawodzi!
Nie tak dawno dostałam kolejną paczkę z różnościami z tego sklepu.
Co wpadło w moje ręce? Otóż tym razem nie jest tylko makeupowo, ale i paznokciowo :D


1. puder o lustrzanych pazurków - odcienie 585, 682, 687


 
W gratisie wpadły mi też blaszki do stempelków :D

Tu przykładowy manicure :)
Puder (585) na białej bazie do tego częściowy stempelek.
 
Pudry są całkiem fajne ale liczyłam na bardziej lustrzany efekt. Bardziej przyrównałabym ten efekt do syrenki. Koszt to ok. 2$ więc proponowałabym rozejrzeć się w polskich sklepach.
Plusem jest łatwość aplikacji - w zestawie z każdym pudrem jest pacynka.
Pudry są dobrze zapakowane i są przechowywane w solidnych słoiczkach.
Ogólna ocena 3,5/5


2. lakier hybrydowy - odcień 1

3. pomadka - odcień 2


4. stick do konturowania i rozświetlania - odcień 1

 

 
Niewypałem okazały się sztuczne rzęsy, które otrzymałam do zrecenzowania od BornPretty Store.
Czemu okazały się bublem?
Zacznijmy od początku...
Otrzymałam je już dość dawno i podjęłam liczne próby ich okiełznania. Niestety...

Rzęsy są bardzo sztywne, przez co ciężko je przykleić bo mają tendencję do odskakiwania, a nawet jak już się nam to uda to są bardzo odczuwalne na powiece. Osobiście uważam, że dobrze przyklejone rzęsy powinny być praktycznie nie odczuwalne podczas noszenia.
Na zdjęciu widać, że rzęsy zaczęły odchodzić od powieki (mimo dobrego moim zdaniem kleju bestselleru z Inglot). Dodatkowo widać różnicę pomiędzy makijażem bez sztucznych rzęs oraz z nimi.

Niektórzy lubią rzęsy, które dają efekt wow, ja także, ale te po założeniu wyglądają zbyt ordynarnie. Może nadałyby się do jakiejś sesji, ale to by było na tyle.

Dodatkowo mam wrażenie, że ich szerokość jest zbyt mała - nie ma możliwości ich prawidłowego dopasowania. Nie mam dużych oczu i ciężko mi było je sensownie przykleić. Uważam, że gdyby były szersze można by było je indywidualnie dopasować.

Jakość zdjęć nie jest rewelacyjna, ale myślę, że pokazują najważniejsze.

Podsumowując, niestety nie jestem zachwycona tym modelem. Mam spory zestaw rzęs i te niestety nie spełniają moich oczekiwań w najmniejszym stopniu.


6. puder 2w1 - odcień 2
Co mogę powiedzieć o tym pudrze? 

Puder miał się okazać produktem 2w1 - jeśli mam być szczera to jest to dobry puder (jednak ma jedna wadę - posiada drobinki rozświetlające, które mi akurat nie do końca odpowiadają). Nie jest pudrem kryjącym, jedynie delikatnie dającym kolor, co mi pasuje, ponieważ nie lubię zbyt ciężkich kosmetyków.
Bardzo podoba mi się, że jest wersja jasna (dla mnie - córki młynarza :P).
Uwielbiam etui - ma lusterko i puszek!
Ogólnie mogę polecić, a jeśli miałabym dać ocenę byłby to 4,5/5 :)


Buziaki,
Martuszka 

piątek, 17 lutego 2017

Piękna Kanada

Hej Kochani!!

Wiem mało mnie tu, ale staram się jak mogę.
Myślę, że jak zobaczycie te zdjęcia to mi wybaczycie :)

Przeprowadziłam się do Kanady w listopadzie i była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć - krajobrazy są piękne, a ludzie cudowni!

Chciałabym podzielić się zdjęciami, które pokazują moją przygodę. Miłego oglądania i do zobaczenia już niedługo - nowe makijaże już się szykują do opublikowania :)




 Trochę więcej zdjęć : 





 


Buziaki,
Martuszka